Blask blachy i potęga symfoniki – Recenzja inauguracyjnego koncertu 3. Brass Plus Festival
Inauguracja trzeciej edycji Brass Plus Festival w Filharmonii Sudeckiej udowodniła, że instrumenty dęte blaszane to nie tylko wsparcie dla orkiestry, ale pełnoprawni bohaterowie zdolni do kreowania najsubtelniejszych emocji. Wieczór otwierający to święto muzyki był rzadkim połączeniem hołdu dla tradycji z odkrywaniem nowych brzmieniowych lądów.
Od Bernsteina po Arutiuniana: Tuba w świetle reflektorów
Koncert rozpoczął się od ikonicznej Uwertury do musicalu „Kandyd” Leonarda Bernsteina. Zgodnie z tradycją Filharmoników Nowojorskich, wykonanie to było hołdem dla „Maestra”, a orkiestra pod batutą Radosława Labahuy z wielką precyzją oddała iskrzący, komiczny charakter tej „operetki”. Dyrygent poprowadził zespół pewną ręką, dbając o to, by narracja była wartka, a zmiany nastrojów – tak typowe dla Bernsteina – czytelne i efektowne.
Prawdziwym objawieniem wieczoru okazał się jednak występ solisty, Krzysztofa Muchy. Wykonanie Koncertu na tubę Alexandra Arutiuniana z 1992 roku było popisem wirtuozerii, który na zawsze zmienia myślenie o tym instrumencie. Mucha sprawił, że tuba – kojarzona zazwyczaj z fundamentem basowym – dosłownie „zaśpiewała”. Jego fenomenalna technika, głębokie brzmienie i lekkość w prowadzeniu frazy sprawiły, że to rzadko słyszane w roli solowej dzieło stało się sercem koncertu. Nie obeszło się bez gromkich braw, a solista odwdzięczył się bisem.

Pełna paleta barw: Musorgski w nowym świetle
Druga część wieczoru należała do „Obrazków z wystawy” Modesta Musorgskiego. Choć festiwal skupia się na instrumentach dętych, to wykonanie pokazało pełną moc i spójność całej orkiestry. Należy tu szczególnie podkreślić:
-
Sekcję instrumentów smyczkowych, która stanowiła aksamitne tło i nadawała całości szlachetnego szlifu.
-
Wyjątkowe barwy harfy i celesty, które wprowadziły do „Złotej Bramy Kijowskiej” i „Chatki na kurzej stopce” baśniowy, niemal magiczny klimat.
Nad całością merytorycznie i z wielką klasą czuwał Jakub Karmelita. Jego prowadzenie koncertu było wzorowe – potrafił wprowadzić słuchaczy w świat wizji Hartmanna i anegdot z życia Bernsteina w sposób przystępny, a zarazem pełen profesjonalizmu.
Gratulacje i ważne wyróżnienia
Wielkie brawa należą się Dyrektorowi Artystycznemu festiwalu, Grzegorzowi Mondremu. Stworzenie tak ambitnego programu, który przyciąga tłumy, to dowód na to, że Brass Plus Festival stał się kluczowym punktem na kulturalnej mapie regionu. Wcześniej jednak wykonana została Fanfare over Sudeten Peaks Pawła Konkola, która zwyciężyła w konkursie kompozytorskim na fanfarę inaugurującą od tego momentu kolejne edycje Brass Plus Festivalu.
Co przed nami? Kolejne festiwalowe emocje
Jeśli nie zdobyliście jeszcze biletów, warto się spieszyć – zainteresowanie jest ogromne, a wiele wydarzeń jest już wyprzedanych! Oto program nadchodzących dni:
-
21 lutego (18:00): Melodie Seweryna Krajewskiego (BRAK BILETÓW)
-
22 lutego (11:00): Koncert Familijny z Dirty Horns (BRAK BILETÓW)
-
27 lutego (18:30): Prawa! Lewa! Brass! – energetyczne spotkanie z muzyką marszową i nie tylko.
-
28 lutego (18:00): Philharmonia Aerophonica (BRAK BILETÓW)
-
1 marca (18:00): WIELKI KONCERT FINAŁOWY
Trzecia edycja Brass Plus Festival zaczęła się z wysokiego „C”. Czekamy na więcej!
Paweł Szpur
Źródło fot. Filharmonia Sudecka
Share this content:



Opublikuj komentarz