| Wałbrzych: --°C
Wczytywanie teraz
×

Filmowa magia pod gołym niebem. Trio Pawła Stuczyńskiego oczarowało Plac Magistracki!

W ramach tegorocznej „Muzycznej Lipcówki” w sercu miasta wystąpiło znakomite Trio Pawła Stuczyńskiego. Kto zdecydował się spędzić ten czas z muzyką filmową, z pewnością nie żałuje – to była prawdziwa uczta dla uszu. 

Zainteresowanie koncertem przerosło chyba najśmielsze oczekiwania organizatorów. Plac Magistracki wypełnił się niemal po same brzegi. Bardzo szybko zabrakło miejsc siedzących, a mnóstwo osób z ogromną przyjemnością wysłuchało występu na stojąco. Trudno się temu dziwić – piękna, słoneczna pogoda i fantastyczny, letni klimat stanowiły wprost idealne tło dla dźwięków płynących ze sceny.

Przed publicznością zaprezentowało się Trio w doskonałym składzie: Paweł Stuczyński (fortepian), Magdalena Nienartowicz (altówka) oraz Robert Delegiewicz (skrzypce). Ten ostatni wziął na siebie również rolę gospodarza wydarzenia i trzeba przyznać, że wywiązał się z niej wręcz rewelacyjnie. Delegiewicz nie tylko zachwycał grą na skrzypcach, ale okazał się też znakomitym gawędziarzem. Między kolejnymi utworami dzielił się z publicznością fascynującymi ciekawostkami i anegdotami z kulis powstawania filmów, co nadało całemu wydarzeniu wyjątkowy charakter.

Muzycy zaproponowali słuchaczom niezwykłą podróż przez historię światowej kinematografii i sceny musicalowej. Zgromadzeni na placu mogli usłyszeć instrumentalne interpretacje kompozycji z takich hitów jak „Titanic”, „Forrest Gump”, „Ojciec chrzestny”, „West Side Story”, „My Fair Lady” czy z legendarnego „Upiora w Operze” oraz akcenty ze znanych westernów jak Rio Bravo czy 7 Wspaniałych.  Niezwykle sentymentalnie wybrzmiało słynne „Moon River” ze „Śniadania u Tiffany’ego”. Nie zabrakło również wspaniałych rodzimych akcentów – pięknie zaprezentowano zarówno te najpopularniejsze, znane fragmenty ścieżki dźwiękowej z kultowych „Nocy i dni”.

Trio zagrało ten koncert z ogromną klasą, świetnym wyczuciem i sceniczną elegancją. Nic dziwnego, że każdy kolejny utwór spotykał się z gorącym przyjęciem i był nagradzany przez publiczność gromkimi brawami. Prawdziwą wisienką na torcie okazał się jednak bis. Muzycy pożegnali się z publicznością brawurowym i porywającym wykonaniem motywu z „Piratów z Karaibów”, co wywołało na placu falę absolutnego entuzjazmu.

Jedno jest pewne: po tak oryginalnym koncercie ci, którzy doskonale znają muzykę filmową, z wielką chęcią ponownie do niej wrócą w domowym zaciszu. Z kolei ci, dla których niektóre z zagranych kompozycji były nowością, z pewnością spędzą dzisiejszy wieczór, wpisując tytuły filmów w wyszukiwarki portali i aplikacji muzycznych. To była wyśmienita, muzyczna niedziela na Placu Magistrackim!

Paweł Szpur
fot. PAS

 

Opublikuj komentarz